
Głęboko zakorzeniona potrzeba bycia kimś, rozmywa granicę świata materialnego i duchowego. Skąd wiemy, że ten ktoś jest tym kim być powinien? Skomplikowana fabuła szarpie czasami nasze serce, przesądzając o tym co na zewnątrz, nie dotykając duszy. Kojarzone z bólem wspomniane szarpanie, powoduje co najmniej niechęć, którą ciężko powstrzymać. Nie mniej jednak, szarpanie w końcu zmaleje, wszak energia zewnątrz zawsze się wyczerpuje. Tej świadomości nikt nam nie może dać, ale też, nam nikt jej odebrać nie może. Wzięcie pod uwagę tego niedomówienia, niektórym zaczyna prostować życie. I wtedy rozumiemy, iż widziany obraz w krzywym zwierciadle, też się wyczerpie.

Ciekawie ujęte. 💜