Bezinteresowność

Bezinteresowności zaznaje się poprzez dotyk nieba. Dreszcz nieprzyjemności przez moment zwątpienia, oswobadza wzniesiony wzrok ku Górze. Poczucie bezkresu minimalizuje strach, który nie trwa wiecznie. A ten kto przedłuża własną nieufność czeka w gruncie rzeczy na wielkodusznego przyjaciela. Ciężko samemu skoczyć nad przepaścią, razem łatwiej nauczyć się latać. Wzajemne przewodnictwo popłaca. Chroni przed upadkiem, wyciąga pomocną dłoń. Wtedy bezkres, pomimo monotonności, daje poczucie dobrotliwości. O ruchu decydujemy my sami. Siła ciążenia nie działa na nasze dusze, które wpatrzone w niebo, przeczą prawom i rozrastają się w swojej lekkości. To jest magia nieba widzianego na co dzień w bezinteresowności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *